Leczenie płynem Lugola

Skoro już ustaliliśmy wspólnie, że głupie diety i metody leczenia „alternatywnego” nigdy się nie skończą, prezentuję wam kolejną zbawienną metodę leczniczą.  Czyli picie płynu Lugola. Heh. Sama nie wierzyłam własnym oczom, jak o tym przeczytałam. Już któryś raz z rzędu w mojej blogerskiej karierze zresztą. Jeśli jeszcze nie wiecie czym owy płyn jest, zapraszam do przeczytania krótkiego wstępu.

Co to jest płyn Lugola?

Płyn Lugola to roztwór jodku potasu i jodu.  Roztwór ten stał się szczególnie popularny po katastrofie reaktora jądrowego w Czarnobylu w 1986. Wszyscy myśleli, że nad Polskę nadciąga chmura radioaktywna. Z tego powodu, lekarze zalecali wypijanie płynu Lugola. Ma on takie działanie, że zawarty w nim jod „wchodzi” do tarczycy i tak jakby ją wypełniał. Powoduje to zablokowanie dalszego wychwytu jodu przez tarczycę. Przez to, radioaktywne izotopy jodu z chmury radioaktywnej nie mogą się dostać do tarczycy. Było to bardzo inwazyjne działanie, bo zalewaliśmy tarczycę jodem, ale to i tak dużo lepiej, niż gdyby znalazła się tam radioaktywna wersja jodu.

Płyn Lugola – zbawienne lekarstwo na wszystko

Z niewiadomych mi przyczyn, środowiska od medycyny alternatywnej, przeciwnicy Wielkiej Farmacji, Illuminatów i Reptilian nagle bardzo polubiły ten płyn. Mam wrażenie, że im coś jest bardziej toksycznego i szkodliwego, tym lepiej. Tak samo jest z Amigdaliną, o której już pisałam na blogu, nazywaną przez tych głupków witaminą, podczas gdy jest to zwykła trucizna. Zastanawiam się co będzie kolejne. Chyba zostaje już tylko kwas siarkowy i rtęć.

Jod zaczyna być nazywany „środkiem zwalczającym fizyczne i psychiczne dolegliwości”, „silnym antyseptykiem”, „złotym Graalem alternatywnej medycyny”. Oczywiście leczy też depresję i ogólnie wszystkie beznadziejne przypadki. Jeśli więc jesteś skrajnie zdesperowana, próbowałaś wszystkiego na swoją dolegliwość i nic nie pomogło, spróbuj jodu a wyleczy Cię w chwilę. Objawy ustąpią a ty będziesz żyła szczęśliwie przez kolejne 500 lat.

Te głoszone „zbawienne” efekty mogłabym jeszcze wymieniać i wymieniać. Peanom na cześć Jodu w środowisku altmedu nie ma końca. Zobaczmy jednak jak jest w rzeczywistości.

Płyn Lugola – rzeczywistość

Tak naprawdę nie ma żadnej potrzeby faszerowania się jodem.

Z jednej strony jod jest nam absolutnie potrzebny do funkcjonowania. Ale musi być dawkowany racjonalnych ilościach. Kilkadziesiąt lat temu, dużym problemem społecznym były niedobory jodu. Z tego powodu zaczęto jodować sól, aby zwiększyć ilość tego pierwiastka w naszej diecie. I problem został rozwiązany. Jeśli oprócz tego zaczniemy dostarczać sobie jodu na własną rękę, mamy duże szanse na bardzo przykre konsekwencje. Jeśli posiadasz autonomiczne guzki tarczycy, jest bardzo duża szansa, że po takiej „terapii” płynem Lugola, zaczną one uwalniać hormony na własną rękę. Co poprowadzi nas do nadczynności tarczycy. Tej nadczynności nigdy by nie było, gdyby nie przyjmowanie płynu Lugola.

Jod był kiedyś stosowany w farmakologii na różne schorzenia, ale zastąpiono go innymi, skuteczniejszymi i mniej inwazyjnymi lekami. Po prostu po takiej terapii jodem co któryś pacjent musiał lecieć do endokrynologa z objawami nadczynności tarczycy.

Podsumowanie

Podsumowując: Jod to pierwiastek, który w małych dawkach jest niezbędny do życia. W dużych dawkach przyczynia się do rozwoju i powstawania chorób tarczycy. A pamiętajmy, że choroby tarczycy to nie jest coś, co można sobie ot tak wyleczyć. Także nie warto być głupim. Nie warto wpędzić się bez powodu w przewlekłą chorobę, która będzie z nami całe życie.

Słowa kluczowe:

płyn lugola jak zrobić
płyn lugola receptura
płyn lugola do picia
płyn lugola cena
płyn lugola wykonanie
płyn lugola forum
płyn lugola apteka
płyn lugola gdzie można kupić
🙂

Opublikowano w

Komentarze w “Leczenie płynem Lugola

  1. co ty pieprzysz kobieto. lugola wyleczyła mi wrzody żołądka. żaden lekarz nie pomógł a lugola pomogła. dwa tygodnie brałam po dwie łyżeczki i objawy ustąpiły jak rękoł odjął

    Odpowiedz

    1. Walnij się w głowę idiotko. Zaraz dostaniesz nadczynności i zobaczysz jak to fajnie przyjmować potem leki całe życie.

      Odpowiedz

    2. Mogła by pani napisać jak brala pani lugole na wrzody mecze sie 10 lat i jest coraz gorzej.

      Odpowiedz

  2. Leczenie płynem Lugola to przestarzała metoda. Teraz stosuje się leczenie piciem rtęci, ozonowaniem krwi lub doodbytniczymi wlewami kału. Te metody mają dużo wyższą skuteczność w leczeniu wszelkich chorób takich jak nowotwory, aids i inne. Polecam szczególnie tą ostatnią metodę, zapisał mi ją mój własny lekarz rodzinny.

    Odpowiedz

  3. Ja codziennie dodaje sobie kilka kropel lugoli do zupy i jakoś żyję. Wszystko dla zdrowia z umiarem

    Odpowiedz

  4. Autorko azgłęb wiedzę jeśli chcesz się publicznie wypowiadać ,bo przy tym poziomie jaki prezentujesz w tym wpisie na Twoim miejscu bym się nieosmieszala!

    Odpowiedz

  5. wpis nieprofesjonalny. chciałaś coś napisać, a tu zonk. płyn lugola leczy nadczynność i niedoczynność tarczycy. płyn lugola, jeśli mamy zdrowa tarczyce, to żadnej nam krzywdy nie zrobi, podreperuje zdrowie, wspomoże jelita. podeszłas do tematu jak ignorant, nie doczytalas, napisałaś kłamstwa. jak nasza tarczyca zostanie zbytnio podkręcona to od razu bierzemy przez parę dni/tygodni chlorelle. wszystko wraca do normy.
    Jeśli już prowadzisz bloga, to bądź obiektywna, i nie pisz kłamstw.

    Odpowiedz

  6. tyle błędów merytorycznych, oesu, ludzie nie czytajcie tego, opka nie widzi różnicy między jodem naturalnym a radioaktywnym. naturalny jod to płyn lugola.

    Odpowiedz

  7. Czy ktos stosuje plyn lugola przy nadczynnosci?ile kropli?ja juz nie mam tarczycy niestety i nie wiem czy moge taki plyn zazywac.kto mi podpowie…

    Odpowiedz

  8. Ciekawa jest legenda Kamiennej Twierdzy, tym bardziej, że nie jest duża. Jest w tym jakaś tajemnica.

    Odpowiedz

    1. Nie radzę brać bezmyślnie, „na oko” płynu Lugola. To bardzo niebezpieczne. Najlepiej po konsultacji z lekarzem. Zależy od stężenia Lugola. Max. 1 kroplę na szklankę na czczo rano i potem dwa orzechy brazylijskie (selen). Po miesiącu przerwa na miesiąc.

      Odpowiedz

  9. JA STOSUJE JODYNĘ NA MOJE CHORE GARDŁO A ANTYBIOTYKÓW UNIKAM JAK OGNIA, PRZY ANGINIE DWA DNI PENDZELKOWANIA MIGDAŁKÓW JODYNĄ I ANGINA PRZECHODZI OD RĘKI , TAKŻE NAPRAWDĘ TO ZBAWIENNY ŚRODEK

    Odpowiedz

  10. miła Pani. Kilka lat temu zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy i stan przedcukrzycowy. Zaczęłam suplementację wit D3, płynu Lugola, selenu, i magnezu. Cukier ze 112 obniżył się w ciągu tygodnia do 86-90. Suplementację kontynuuję do dziś. Ustąpiły wszystkie objawy niedoczynności (zresztą bardzo przykre) a także bóle stawów i bolesne miesiączki. Czuję się bardzo dobrze. U endokrynologa od 4 lat nie byłam. Wyniki robię od czasu do czasu. Wszystko jest w normie. Czasem tsh jest w górnej normie, ale samopoczucie jest bdb. Pozdrawiam

    Odpowiedz

  11. Kompletnie nie znam sie na terminach medycznych,wiec bede pisac b. prosto. Mialam badania na tarczyce wyszlo ze jak powiedzial lekarz mam malo jodu czyli niedoczynność. Zaproponowal od 1zwiekszajac do5 kropli dziennie. Zażywam juz okolo 1miesiaca czuje sie, dobrze. Mialam kolatania serca ktore ustapilynawet oddechowo sie lepiej czuje. Wszystko pod kontrola musi byc lekarza, wiec niech sie nikt nie sugeruje tymi dawkami co pisze. Akurat mi dobrze podzialalo, zobacze jak bede robic badania co wyjdzie.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *