Odchudzanie i medycyna naturalna

Większość z nas jest już po wielu dietach i próbach odchudzania. Stosowałyśmy już chyba wszystkiego. Ale czy stosowałyście medycyny naturalnej zwanej także medycyną alternatywną? Ostatnio takie metody stają się coraz popularniejsze. Dlatego sądzę, że warto się im przyjrzeć.

Na pierwszy ogień pójdzie akupunktura. Tak, istnieją terapie akupunkturą w celu schudnięcia. Powód powstania takich terapii jest prosty. Wiele ludzi jest otyłych i sfrustrowanych tym, że nie pomaga im żadna dieta, bo nie są w stanie jej utrzymać. Dlatego stworzono prosty sposób, który ma cudownie odchudzić otyłą osobę. Wystarczy wbić w siebie kilka igieł i nagle chudniemy. Tak, to musi być prawda. Starowschodnie metody zawsze działają.

Kolejna magiczna metoda – zioła. Zioła na odchudzanie. Obecnie uważa się, że zioła pomagają na wszystko oraz nawet jeśli zioła nie pomogą to na pewno nie zaszkodzą. Dlatego warto skorzystać ze zbawiennego wpływu ziół takich jak yerba mate, mniszek pospolity, fiołek trójbarwny, kruszyna pospolita, czerwona herbata. Problem z nimi jest taki, że zioła same w sobie nic nie zrobią. Owszem, te produkty mają wiele zdrowotnych właściwości, nie przeczę. Jednak uważałabym z określaniem tych oraz innych ziół lekarstwem na otyłość. Zioła są ok, ale niekoniecznie na odchudzanie.

Następny, tym razem dużo bardziej niecodzienny sposób na schudnięcie to terapia oddechowa medycyny chińskiej. Przyznam szczerze, że wcześniej nie miałam pojęcia o istnieniu takiego sposobu odchudzania. Nie miałam pojęcia jak miało by to wszystko działać. Jakiś czas temu zrobiłam mały risercz i już wiem jak to wygląda. Zapisujesz się na ćwiczenia do mistrza chińskiej medycyny. Ten tłumaczy ci jak masz oddychać. Wykonujesz wspólnie z nim sesje oddechowe. Sesje są powtarzane codziennie i trwają kilkanaście minut. Po tygodniu takich zabaw jesteśmy chudsi o kilka kilogramów. Dalszą część ćwiczeń oddechowych możemy wykonywać w domu, chudnąc dalej. Podobno ćwiczenia te zmniejszają apetyt i odchudzają nasz umysł. Głęboko wierzę w to ostatnie twierdzenie.

Na koniec zostawiłam najbardziej hardkorową metodę odchudzania. Znana i lubiana – hydrokolonoterapia (tutaj oddzielny tekst). Metoda ta opiera się na przepłukiwaniu jelita grubego dużymi ilościami płynu. Płyn jaki zastosujemy może być różny, w zależności od wskazań „lekarza” lub efektu jaki chcemy osiągnąć. Jedni stosują klasyczną wodę, inni kawę, soki lub nawet mocz. Kiedyś nazywało się to po prostu lewatywą i było darmowym zabiegiem. Teraz za ten zabieg płaci się niemało i wykonuje się go masowo, głównie w klinikach medycyny alternatywnej. Jak nietrudno się domyśleć, nie ma potrzeby robienia sobie takich zabiegów. Nasze jelita świetnie radzą sobie z odprowadzaniem z nich nieczystości. Nie musimy tego wspomagać wkładając sobie od tyłu plastikową rurę.

Kończąc ten przydługi post, chcę oznajmić, że jeśli będziemy bawić się w alternatywne metody odchudzania, to tylko odkładamy moment naszego schudnięcia na później. Te alternatywne metody nic nie dają i są stworzone wyłącznie dla beznadziejnych przypadków ludzi otyłych i dla naiwniaków, od których wyciąga się grubą kasę w zamian za nic. Zamiast tego polecam dobrą dietę i ćwiczenia. Nie ma innej drogi do szczupłej sylwetki i nigdy nie będzie.

Opublikowano w

  1. Na pewno lepiej zapobiegać niż leczyć. Odpowiednia dieta oparta o dużą ilość warzyw/ziół oraz ruch są wstanie zapobiec wielu cywilizacyjnym chorobom i podnieść jakość życia. Pozdro!

    Odpowiedz

  2. Też próbowałam tych różnych metod naturalnych i nic z tego nie wynikło. Szkoda czasu, naprawde

    Odpowiedz

  3. medycyna naturalna działa, ale nie możemy się tylko na
    niej polegać, pozdro 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *