Plastry odchudzające – o rly?

Kolejny super sposób na odchudzanie. Jeśli chcesz schudnąć szybko i skutecznie, wybierz magiczne plastry odchudzające. Dzięki nim uzyskasz szczupłą sylwetkę w niecałe 2 dni. W tym czasie stracisz minimum 15 kg. Tak. To prawda. 100% efekt albo zwrot pieniędzy.

Widziałam wiele głupich rzeczy w życiu, takich jak rollmasaż czy dietę fultona. Muszę przyznać, że ten produkt plasuje się naprawdę wysoko w moim subiektywnym rankingu głupich pomysłów na odchudzanie.

Co mówią producenci o tym świetnym produkcie?

Z ulotek dowiadujemy się, że plastry odchudzające:

  • to całkowicie bezpieczny sposób odchudzania
  • 100% naturalny
  • spalają złogi tłuszczowe
  • dodają energii
  • dostarczają aktywne substancje bezpośrednio do krwioobiegu
  • poprawiają metabolizm
  • ograniczają apetyt
  • leczą raka (ok, to dodałam od siebie)

W tych paru punktach kryją się takie bzdury, że głowa mała. Nie wiem nawet czy jest sens wypunktowywać je wszystkie. Napiszę krótko. Po prostu ktoś chce sprzedać bezmyślnym ludziom produkt, który nie działa. Producenci tych plastrów piszą rzeczy wyciągnięte znikąd, niemające w niczym podparcia. Producenci wierzą, że konsument przekona sam siebie o potrzebie zakupu tego produktu. Nie ważne jakie kłamstwa napisane są w materiałach promocyjnych, głupi konsument uwierzy w nie wszystkie bo jest zdesperowany i leniwy. Jeśli łapiesz się na takie tanie zagrywki, to nie mam zbyt dobrych wieści o twoim stanie intelektualnym.

Każdy kto chodził do podstawówki wie, że taki plaster nie ma prawa działać bo jego idea łamie podstawowe prawa fizyki, biologii, chemii i pewnie jeszcze kilku innych nauk.

Co ciekawe istnieją dwa typy takich plastrów. Jedne są małe, naklejane na ramię. Stosuje się je tak jak plastry z nikotyną dla tych którzy chcą przestać palić. Inne z kolei są większe i nakleja się je miejscowo w miejscu w którym chcemy schudnąć. Czyli najczęściej na brzuch. Plaster taki oczywiście nic nie robi, jeśli chodzi o odchudzanie. No ale musi robić cokolwiek, w celu wywołania efektu placebo. Dlatego najczęściej są w nich umieszczane substancje, które reagują ze skórą i podgrzewają ją. Wywołują efekt pocenia i przez to, po zdjęciu plastra mamy cały spocony brzuch. Wygląda to jakbyśmy zrzucili co najmniej 5 kilogramów.

Dla kogo reklamowane są takie plastry? Oczywiście dla największych naiwniaków, tak jak pisałam wcześniej. Takie plastry kupią tylko ci najbardziej leniwi z leniwych. Jak to opisuje je sam producent, plastry są dla tych, którzy:

  • nie chcą stosować karkołomnych diet
  • nie chcą przechodzić morderczego wysiłku
  • nie chcą się przemęczać
  • nie mają czasu aby ćwiczyć
  • nie mają samodyscypliny

Czy chcecie być osobą, którą charakteryzują punkty powyżej? Ja nie.

Jest jednak jeden jedyny skuteczny sposób używania plastrów odchudzających, który zawsze działa. Sposób ten jest ściśle tajny. Tak tajny, że żaden producent takich plastrów nigdy wam o nim nie napisze. Ale nie bójcie się – zdradzę go wam tutaj. Mianowicie, aby schudnąć, nie należy przyklejać plastra na brzuch czy ramię. Trzeba przykleić go sobie na usta. Genialne,  prawda?

Dzięki plastrowi na ustach, nasze dzienne spożycie kalorii spadnie do zera. Przez to szybko schudniemy i będziemy cieszyć się szczupłą sylwetką już po paru tygodniach takiej terapii. Proszę tylko nie stosować tej metody dłużej niż miesiąc. Po miesiącu mogą pojawić się nieprzyjemne skutki uboczne takie jak np. śmierć z głodu. A tego raczej wolałybyśmy uniknąć.

Ach ten mój sarkazm 🙂

Klasycznie już życzę wam, moim mądrym czytelniczkom szczupłej sylwetki i ładnego, zdrowego ciała.

Opublikowano w

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *