Weganizm nie tylko na talerzu

Z tego, co zauważyłam, to coraz więcej moich czytelniczek i czytelników preferuje dietę wegańską. I bardzo mnie to cieszy! Tego typu dieta jest nie tylko zdrowa dla naszego ciała, ale również jest dobra dla środowiska. Jednak pamiętajmy, że wegański styk życia, to nie tylko dieta.

Ostatnio zaciekawił mnie ten temat wegańskiego stylu życia, gdyż jedna z czytelniczek w ciąży, która jest weganką, spytała mnie o odpowiednie kosmetyki i ubrania ciążowe niekłócące się z wegańskim stylem życia. Należy pamiętać, że prawdziwy weganizm dotyczy nie tylko jedzenia, gdyż produkty odzwierzęce używane są przy produkcji najróżniejszych przedmiotów.

Zaciekawił mnie ten temat, dlatego postanowiłam zrobić research. Jego wyniki prezentuje Wam właśnie w tym artykule. Nie odnosi się on jedynie do produktów ciążowych, więc po jego przeczytaniu, każdy skorzysta 🙂

Jak rozpoznać kosmetyki wegańskie?

Jeśli chodzi o kosmetyki, to sprawa z jednej strony jest łatwa, a z drugiej dość trudna.

Najpierw opiszę Wam tę łatwiejszą stronę, czyli ustalenie składników odzwierzęcych w kosmetyku. Nie jest to specjalnie trudne, gdyż wystarczy dokładnie przeanalizować skład. Sama nauka analizowania składów kosmetyków może trochę trwać, ale z pomocą przychodzą najróżniejsze grupy lub profile w mediach społecznościowych, które podpowiedzą nam, na co zwracać uwagę.

wegańskie kosmetyki

Sam skład nie wystarczy jednak, aby kosmetyk został uznany za wegański — również podczas jego produkcji nie mogą ucierpieć żadne zwierzęta. Niektóre kosmetyki posiadają oznaczenie “cruelty free”, ale tak naprawdę nie jest ono wiążące dla producenta.

Niektóre osoby wskazują, że wystarczy nie kupować kosmetyków dostępnych na rynku chińskim, gdyż tam, aby wypuścić kosmetyk, należy przetestować go na zwierzętach. Zupełnie inaczej jest na rynku europejskim — Unia Europejska całkowicie zakazuje testowania kosmetyków na zwierzętach. Wydaje się, że wystarczy kupować produkty pielęgnacyjne dostępne wyłącznie na sprawdzonych rynkach, prawda? Nie jest to jednak takie proste.

A jak jest naprawdę z tymi kosmetykami?

Prawo zakazujące testowania substancji kosmetycznych w UE obowiązuje dopiero od 2013 roku. Nie ma zakazu dodawania do produktów pielęgnacyjnych substancji testowanych na zwierzętach przed wprowadzeniem tej regulacji. Często bywa więc tak, że firma kosmetyczna z produktami wyłącznie na rynku europejskim, faktycznie nie testuje substancji na zwierzętach, ale używa receptur, które były wcześniej na nich testowane.

Dzieje się to naprawdę często — szczególnie jeśli kupujemy kosmetyki do skóry wrażliwej czy antyalergiczne. Producent musi mieć w końcu pewność, że nie podrażniają one skóry.

Jak rozpoznać ubrania wegańskie?

Z przypadku ubrań sprawa znowu nie jest taka łatwa. Ponownie, wydaje się, że wystarczy unikać materiałów odzwierzęcych — na przykład wełny lub jedwabiu. Jednak znowu, sposób ten nie daje pewności, czy ubranie jest wegańskie.

wegańskie ubrania

Na metce podany jest jedynie skład głównego materiał — inne, mniejsze części naszej garderoby mogą być wykonane z materiałów odzwierzęcych. Guziki mogą składać się z warstwy rogowej zwierząt, barwniki mogą zawierać karmin wytwarzany z owadów, a kleje tekstylne stworzone z kości lub skóry zwierząt. Producent nie jest zobowiązany do przekazania informacji o składzie takich drobnych rzeczy garderoby. Co ciekawe nie musi sprawdzać pochodzenia tych produktów.

Znowu sytuacja wydaje się beznadziejna. Czy można mieć pewność, czy kosmetyki i ubrania są wegańskie? Otóż tak!

Certyfikaty potwierdzające wegańskość produktów.

Tak, jak napisałam już wcześniej, niezmiernie trudno jest stwierdzić samemu, czy produkt jest NAPRAWDĘ wegański. Zdanie się na same zapewnienia producentów, nie jest dobrym pomysłem.

Z pomocą przychodzą organizacje wydające certyfikaty potwierdzające wegańskość produktów. Jedną z nich jest European Vegetarian Union, która wydaje certyfikat V-Label. Produkty z takim znakiem na pewno nie mają w sobie żadnego materiału, czy substancji pochodzenia zwierzęcego.

I wracając do tematu wyjściowego — czyli wegańskich ubrań i kosmetyków ciążowych — to udało mi się znaleźć polskich producentów posiadających ten certyfikat. Firma Torelle posiada w swojej ofercie wegańskie ciuchy ciążowe, które wyglądają naprawdę nieźle i są w całkiem dobrych cenach. Ministerstwo Dobrego Mydła to polska firma kosmetyczna, która również posiada taki certyfikat na swoje produkty.

To jedynie dwa przykłady takich firm, a jest ich naprawdę o wiele więcej. Pojawia się coraz więcej sklepów internetowych, które w swojej ofercie mają jedynie produkty z certyfikatem V-Label. Dzięki temu coraz łatwiej jest znaleźć w pełni wegańskie produkty. Bardzo mnie to cieszy — mam nadzieje, że Was też!

Buziaki,

Kasia

Opublikowano w

  1. bardzo ciekawy wpis, osobiscie jestem za tym aby tez oduczac sie jedzenia czegos co smakuje jak mieso bo parowki sojowe czy burgery o smaku miesa sa po prostu zaprzeczeniem weganizmu.
    pozdrawiam serdecznie 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *