Woda rewitalizowana

Heheheh woda rewitalizowana, woda ożywiona, strukturalizowana. Ciekawe, co może się kryć za tymi tajemniczymi terminami. Na pewno nic mądrego. Opiszę w tym artykule pokrótce czym jest woda rewitalizowana i dlaczego jest to kolejny termin wymyślony przez new-age naciągaczy, chcących wcisnąć nam swój kolejny produkt.

Teoria jest następująca. Wszyscy składamy się z wody. Jesteśmy z wody w ponad 70%. Wszystkie nasze organy posiadają mnóstwo wody. Dlatego musimy zadbać o jej jakość, gdyż będzie ona budowała wszystkie nasze tkanki. Oczywiście woda z kranu według autorów kompletnie nie nadaje się do picia. Podobno posiada różne, szkodliwe substancje, na przykład związki żelaza (co jest nieprawdą, woda z kranu jest czystsza od butelkowanej wody mineralnej).

Dlatego nie można pić wody z kranu. Wody w butelkach też nie bardzo się nadają. Jedyną słuszną wodą jest oczywiście ta rewitalizowana. Ale zaraz, o co w ogóle chodzi z tą rewitalizacją?

Otóż było kiedyś paru facetów, którzy wpadli na pomysł, że woda przechowuje w sobie informacje. I te informacje mogą być albo pozytywne albo negatywne. Źle traktowana woda przenosi informacje negatywne. Po wypiciu działa ona negatywnie na nasz organizm. Dlatego trzeba pić jak najwięcej wody zawierające pozytywne informacje.

Czyli ta rewitalizacja to zmiana jakichś nieznanych współczesnej nauce właściwości informacyjnych wody, poprzez wywieranie na nią wpływu przez przekaz informacji. Po rewitalizacji woda ma początkową strukturę wewnętrzną (lol co to w ogóle znaczy). Jest też stabilna mikrobiologicznie (czyli że jaka?).

Oczywiście woda płynąca wodociągami jest super niezdrowa, bo pochłonęła tyle negatywnych informacji, że jezus maria. Była tłoczona pompami, przez to było jej ciężko w rurach. Do tego w rurze podobno była wprowadzona w ruch spiralny, co nie wpłynęło dobrze na jej samopoczucie. Przez ruch spiralny pochłonęła wiele negatywnych wibracji (lol).

W urządzeniu rewitalizującym wodę, zła woda przepływa obok tej dobrej i rewitalizuje się. Tutaj również płynie ona spiralnie ale tym razem ta spiralność działa na korzyść, bo dzięki temu pochłania szybciej dobrą energię. Wymiana informacji między wodami odbywa się za pośrednictwem rezonansu (wtf jakiego rezonansu). Takie płynące obok siebie wody oddziałują na siebie magnetycznie (eh).

Po przepłynięciu przez taki rewitalizator, woda ma obniżone napięcie powierzchniowe (ciekawe jak), struktura wody przybiera formę heksagonalną. Swoją drogą to już w ogóle nie ma sensu. Jaką strukturę heksagonalną? wtf? Woda jak krystalizuje to ma strukturę heksagonalną, ale w postaci płynnej nie ma żadnej struktury, bo jest w postaci płynnej a nie krystalicznej. Aż mi przykro, że muszę tłumaczyć takie banalne rzeczy. Jakby taka rewitalizowana woda miała strukturę heksagonalną, to by po prostu była ciałem stałym i po przepuszczeniu przez to urządzenie wychodził by nam niebieski makaron.

Na rynku dostępnych jest wiele urządzeń. Róznią się one znacznie wyglądem. Jedne są ze stali i przepompowuje się przez nie wodę, inne są w formie plastikowych płytek. Wszystkie posiadają jednak niezwykłe właściwości rewitalizacyjne. Ech, sensu w tym nie ma żadnego. Każdy tekst, o rzekomym magnetyzmie, strukturze heksagonalnej, rezonansie to po prostu wyssane z palca losowe fizyczne lub chemiczne terminy ustawione w rządku. Autorzy piszący te teksty, nie mają zielonego pojęcia o zjawiskach, które przytaczają. Po prostu dobierają po kolei terminy, które znaleźli w podręczniku od fizyki z liceum, aby ich wywody brzmiały mądrze.

Nie ma czegoś takiego jak woda rewitalizowana. To wszystko jest całkowicie wyssane z palca aby wyciągać od ludzi pieniądze sprzedając rewitalizatory. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy i kupi.

Jak ktoś chce sobie poczytać coś więcej o tym to zapraszam tutaj, na wikipedię.

Opublikowano w

  1. Nigdy nie słyszałam o rewitalizowaniu wody. Swoją drogą to chętnie o tym poczytam bo mnie to zaintrygowało choć nie ukrywam że podanie linku do Wikipedii ujmuje inteligencji przeciętnego użytkownika ponieważ każdy wie gdzie szukać informacji.

    Odpowiedz

  2. Hmm, nigdy o tym nie słyszałam, jak mam być szczera. Cóż, brzmi dosyć… ciekawie, że tak powiem, chociaż chyba troszeczkę sceptycznie do tego jestem nastawiona 😉

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *