Najgorsze jedzenie ze Stanów Zjednoczonych

Stany Zjednoczone Ameryki są krajem, który przoduje w wielu kwestiach. Jedną z nich jest niewątpliwie odżywianie. I bynajmniej nie jest to kategoria zdrowego odżywiania. W dzisiejszym odcinku wyłożę na tapet najgorsze z możliwych potraw do kupienia w sklepach, na jakie można natrafić podczas pobytu w USA.

Mrożony obiad

frozen-prepared-entrees

O boże jak to w ogóle wygląda. Jak jakieś mrożone coś. Odmrażamy to w mikrofali, podgrzewamy i jemy. Aż robi mi się niedobrze od samego patrzenia na to. Kup sobie lepiej jakiś normalny obiad. Albo wypij ocet. Albo płyn do czyszczenia rur. Albo nie jedz nic. Wszystko jest lepsze od takich „dań”.

Mrożony makaron z serem

frozen-mac-and-cheese

Co to w ogóle jest? Jak to wygląda? Ta potrawa, makaron z serem, nie jest zdrowa nawet w normalnej, oryginalnej wersji. A jeśli spożywamy wersję mrożoną, to już w ogóle narażamy się na ekspozycję na pół tablicy Mendelejewa. Zjedz sobie lepiej jakąś sałatkę albo coś.

Mrożone burgery

frozen-burgers

Łał takie zdrowe burgery, na świeżej sałacie, pełnoziarnistej bułce, z pomidorkiem prosto ze szklarni babci, ogórkiem kiszonym i skropiony najlepszą włoską oliwą. W rzeczywistości te burgery to zawał na zamówienie. Zawierają mnóstwo tłuszczy trans i cholesterolu. Lepiej kupić sobie normalne mielone mięso wołowe i po prostu usmażyć z nich burgery. I pomimo, że to średnio zdrowe, będzie 10 razy zdrowiej od czegoś takiego.

Oreo shake

oreo-shake

Ach szejk z Oreo taki pyszny. Szkoda tylko, że ma w sobie miliard kalorii. Dosłownie. 2600 kcal w takim litrowym pojemniku. W tym litrze jest 260 g czystego cukru. To dokładnie tak jakby ktoś kazał Ci zjeść kubek pełny cukru. Ja bym nie podołała. A jednak Amerykanie są walecznym narodem i oni są w stanie z takim kubełkiem „wygrać”. Oczywiście jest to tylko wygrana jednej bitwy. W konsekwencji szejk z oreo wygrywa całą wojnę wysyłając cię na Powązki.

Zastanawiam się, jak w ogóle można wypić litr czegoś takiego w kilka minut. Czy jesteście w stanie wypić cały litrowy karton mleka? Było by ciężko. A jednak da się. Jak oni to potrafią to ja nie mam pojęcia.

Zdrowa kanapka w tortilli

fajita

Zdrowa kanapka, która tak naprawdę – niespodzianka, niespodzianka – wcale nie jest zdrowa. W stanach jest taki dziwny pogląd, że jak zawinie się coś w tortillę zamiast włożyć to do bułki, to potrawa automatycznie staje się zdrowa. Bary z tego chętnie korzystają i wrzucają do wrapa byle co, nazywając to dietetycznym jedzeniem. Tak jest właśnie w tym przypadku. Sama kanapka ma 1450 kcal. Jeśli dodamy do tego fryty, które szczycą się imponującymi 400 kcal, wychodzi nam połączenie iście mordercze dla naszych arterii.

Najgorszy posiłek dla dzieci

17worst-kids-meal

 

Połączenie frytek, nuggetsów i serowych paluszków. Wszystko smażone w głębokim oleju. To nie może się dobrze skończyć. Najgorsze w tej potrawie jest to, że przeznaczona jest ona dla dzieci. 1270 kcal dla dziecka w jednym posiłku. To ilość wręcz astronomiczna. Jeśli więc tak właściwie nie lubisz swojego dziecka i chcesz mu zafundować zawał w wieku 30 lat, kup mu to danie.

Pyszny lunch dla dziecka

lunch

Pisząc „pyszny” przy tym lunchu wspinam się oczywiście na wyżyny ironii. Wystarczy spojrzeć na obrazek, żeby zobaczyć, jak marne jest to jedzenie. Nie ma tu kompletnie nic zdrowego. Mięso jest jakąś przetworzoną papką, która obok mięsa nawet nie leżała. Ser też jest przetworzony i tak właściwie, nie powinien nazywać się serem a produktem seropodobnym.  Dalej mamy już same typowo śmieciowe produkty takie jak ciasteczka, chipsy i gumy do żucia. Nie mam pojęcia jak można nazwać coś takiego lunchem. Ani jak można dać coś takiego swojemu dziecku. Już lepiej dać mu nożyczki do zabawy. Może akurat się nie potnie i wytnie coś ładnego z papieru.

W sumie

Jak się na to patrzy, można dojść do wniosku, że w Polsce jeszcze nie jest tak źle. W naszym pięknym kraju mamy w miarę naturalne produkty i nie musimy uciekać się do jedzenia takich koszmarnych dań. Społeczeństwo też się zmienia i teraz jest moda na jedzenie fit. Z tego powodu wprowadzenie tego typu pyszności na polski rynek raczej nam nie grozi, bo aktualnie nie ma na nie dużego popytu.

Tak czy inaczej, z tego samego powodu trzeba zwracać większą uwagę na dania reklamowane jako fit, które w rzeczywistości nie są takie fit jak nam się wydaje. Ogólnie zawsze warto kierować się zasadą, że im mniej coś jest przetworzone, tym jest zdrowsze.

Opublikowano w

  1. No wybory w USA to wszędzie się mówi o tym kraju. Fakt faktem że rzeczywiście w Ameryce śmieciowe jest na porządku dziennym spożywane przez dzieci i osoby w innym wieku. Mrożony obiad traci smak i walory odżywcze jakie posiada obiad świeżo po ugotowaniu i podobnie jest z hamburgerami.

    Odpowiedz

  2. Ta najlepiej wylewać pretensjonalnie żółć jakie to mrożone jest złe. A co chcecie się cofnąć do czasów średniowiecza gdzie było dużo zepsutego żarcia i panierowane w soli?bDarujcie sobie te swoje wymioty werbalne i zacznijcie myśleć…

    Odpowiedz

  3. Wytyka się najgorsze jedzenie w stanach a zapominamy że już ten shit dotarł do Polski. A niebawem to zostaniemy totalnie zalani do niczego nie nadającym się badziewiem. Ale przecież jest wszystko okey i jest zajebiście bo chcemy jeść tanio i czuć się jak w innych krajach więc nie ma co tu się bardziej rozpisywać…

    Odpowiedz

  4. Doskonałe ujęcie zagadnienia, wiele wnoszące do tematu.

    Niestety, nie ze wszystkim mogę się zgodzić,ale i tak gratuluję autorowi.

    Odpowiedz

  5. Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.