W pogoni za magiczną tabletką

Społeczeństwo zawsze robi wszystko odwrotnie. Nie tak, jak ma być. Nie tak, jak być powinno. A potem dziwi się, że nie dostało oczekiwanych wyników.

Zasady odchudzania i zdrowego trybu życia są całkiem dobrze znane. Nie umiemy jeszcze całkowicie dobrze określić jaka jest idealna dieta dla każdej poszczególnej osoby. Ale opracowaliśmy ogólne zasady żywieniowe, które w większości przypadków sprawdzają się dla większości ludzi. Zasady te zaprowadzą nas do wymarzonej sylwetki, mniejszej ilości kilogramów i zadowolenia ze swojego wyglądu.

Dlaczego jednak tak wiele osób ma w nosie te zasady? Przecież każdy je zna. To nie jest jakaś tajemna i niedostępna wiedza. Jednak większość osób zamiast skorzystać z tych starych i sprawdzonych rad, bierze się za te wyciągnięte z kapelusza. Odchudzanie nie jest sprawą trudną. Po prostu zastosuj dobrą dietę i schudniesz. Nawet nie będziesz potrzebowała ćwiczeń, jeśli ich nie lubisz. Trzeba tylko trzymać się diety. I waga będzie powoli ale skutecznie leciała w dół.

Kobiety natomiast powoli ale skutecznie rosną na wadze. Przybywa im kilkadziesiąt kilogramów a następnie nagle opamiętują się i chcą zrzucić wszystko w tydzień. Coś, na co pracowały miesiącami, chcą zrzucić w tydzień. Tak, to ma sens.

Zupełnie nie rozumiem dlaczego kobiety wolą oszukiwać się dietami niskokalorycznymi, tabletkami czy innymi wynalazkami. Spójrzmy na przykład na takie diety niskokaloryczne. W gimnazjum na biologii uczymy się, że przeciętna kobieta potrzebuje minimum 2000 kilokalorii do funkcjonowania. Dlaczego więc tak ciągnie dziewczyny do diet 1000 kcal, choć już na pierwszy rzut oka widać, że to niezdrowe głodówki wyniszczające organizm? Albo branie tabletek i proszków na odchudzanie. Tak, wezmę proszek, zmieszam go z wodą i w magiczny sposób zrzuci mi to kilogramy.

Rozumiem, że ludzie zrobią wszystko, żeby pójść na łatwiznę i żeby się nie przemęczyć ale są pewne granice. Niektórych reguł po prostu nie da się złamać. Sama też próbowałam tych głupich diet i sztuczek gdy byłam młodsza ale po kilku próbach w końcu zmądrzałam.

Próby pójścia na łatwiznę to jak odbijanie się od ścian. Stale odbijamy się od jednej do drugiej i nic się nie zmienia. Jest pełno takich dziewczyn na forach. Miały 70 kg, czyli jeszcze nie tak źle. Potem chciały schudnąć szybko, wzięły się za jakąś restrykcyjną dietę, schudły 5 kg a potem 8 kg w górę. Następnie kolejna dieta, znowu 5 kg w dół a potem 12 kg z powrotem efektu jojo. Więc stosują jeszcze bardziej restrykcyjną dietę i wpadają w coraz to większe problemy. Rozwalają sobie metabolizm i zdrowie. I takie dziewczyny zazwyczaj biją się z nadwagą całe życie. Chciały łatwego sposobu a wyszła im wieloletnia katorga. Całe życie licząc kalorie. Zamiast tego można było zrobić to raz a dobrze. Czyli zacząć normalnie jeść, waga by spadła i w parę miesięcy było by po problemie. Utrzymywanie zdrowej sylwetki też nie jest jakąś trudną pracą, w porównaniu z tą, którą wykonują dziewczyny na restrykcyjnych dietach gdzie trzeba codziennie drobiazgowo liczyć kalorie.

Życzę wam obrania trudniejszej drogi do schudnięcia, gdyż tak naprawdę jest ona prostsza i krótsza. Sposoby „szybkie” wyglądają ładnie jedynie z zewnątrz. W rzeczywistości skutkują wieloma problemami i niepotrzebnymi męczarniami. Nie ma skrótów w życiu.

Opublikowano w

Komentarze w “W pogoni za magiczną tabletką

  1. Dobra notka Kasiu. Rzeczywiście ludzie tacy już są. Szukają szybkiej i łatwej drogi gdy właściwe rozwiązanie leży tuż pod ich nosem…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.