Zwykłe przedmioty, które są sprzedawane jako urządzenia do ćwiczeń

W tym artykule przeczytacie o wyjątkowych urządzeniach, które udają wysublimowane przyrządy do treningu a tak naprawdę są zwykłymi przedmiotami codziennego użytku. Wszystko po to, aby wyciągnąć pieniądze z Twojego portfela i włożyć je do portfela producenta urządzenia. Niektóre z nich są tak mało pomysłowe, że złapiecie się za głowę i będziecie wymachiwać pięściami w niebo.

RED Exerciser

Pierwszy produkt to stołek. Po prostu zwykły stołek, który ma możliwość kręcenia się na nim i uchwyty z boku. Czyli funkcjonalność wielu stołków dostępnych na rynku.

Produkt ten reklamowany jest jako super wyczynowy system do fitnessu. Siadasz na krześle, łapiesz się za wystające po obu bokach drążki i zaczynasz się kręcić. I to podobno nazywa się ćwiczeniami na brzuch. Nie mam za bardzo pojęcia na co te „ćwiczenie” ma pomagać. Takie kręcenie się na krześle nie wymaga użycia żadnej siły.

Bender Ball

Piłka. Po prostu zwykła piłka, tylko taka trochę mniejsza.

To bardzo skomplikowane urządzenie służy do siadania na nim i próbie utrzymania równowagi. Można także położyć je na ziemię i kopnąć w kierunki bramki. Jak widać, możliwości treningów są setki.  Dzięki tym wyczerpującym ćwiczeniom już po paru dniach będziesz mogła cieszyć się sześciopakiem i super wyrzeźbionymi mięśniami brzucha. Całe szczęście ta piłka kosztuje jedynie 10 dolarów. To dość mało. Jeśli jednak zastanowić się przez chwilę, takie same piłki dla dzieci kosztują około dwa dolary, więc przepłacamy tutaj pięciokrotnie.

Super Swim Pro

To kijek z linką albo wędka.

Pływanie jest jednym ze zdrowszych sportów. Poleca je praktycznie każdy lekarz, dietetyk i fitnesowiec. Jak w każdym sporcie, ważnym czynnikiem motywacyjnym jest mierzenie swoich osiągnięć. Czyli na przykład mierzenie czasu, w którym przepływamy basen. Dzięki temu widzimy, że ciągle się rozwijamy, stajemy się coraz silniejsi i mamy większą motywację do kontynuacji treningów. Ten przyrząd odbiera nam całą  zabawę z pływania. Przez niego, zamiast poruszać się w basenie na skutek naszych ruchów, jesteśmy blokowani i zatrzymywani w miejscu. Nic tak nie frustruje jak uczucie starania się płynąć do przodu beż żadnych rezultatów. Jeśli więc chcecie się nieustannie frustrować, ten produkt jest dla was. Tutaj możecie go kupić: http://superswim.com/

Producent sprzedaje te urządzenia po 250 $ za sztukę. To chyba nie jest zbytnio wygórowana cena żeby się trochę powkurzać?

Urban Rebounder

To po prostu mała trampolina.

Słowo „urban” znaczy miejski. Nie mam pojęcia co miejskiego jest w tej trampolinie. Widocznie, aby sprzedać produkt sprzedawca musiał dodać jakieś słowo aby uczynić go bardziej atrakcyjnym. Jeśli jesteś fanem bausowania, ta trampolina to produkt wręcz stworzony dla ciebie.

Chyba, że przeczytasz wcześniej opinie o tym produkcie od osób, które go kupiły. Większość skarży się na gigantyczne bóle kolan już po pięciu minutach od rozpoczęcia stosowania tego produktu.

FIRM Sculpting Stick

Dla mnie to wygląda jak kijek. Taki zwykły kijek. Ale co ja tam się znam.

Jeśli nie masz żadnego osikowego kijka pod ręką, musisz koniecznie zaopatrzyć się w takowy w sklepie. Marketingowcy tego produktu twierdzą, że będzie on „tworzył historię” i „zmieniał umysły”. Z tego co mi wiadomo, kijki istnieją już od dziesiątek tysięcy lat i ten przyrząd w niczym od kijka nie jest sprawniejszy.

Ćwiczenia z tym kijkiem opierają się głównie na podnoszeniu i opuszczaniu go. To tak jakby wziąć sam gryf od sztangi i nim machać. To ma sens tylko wtedy, jeśli dodamy jakiś ciężar. Machanie samym kijem nic nie da. Choćbyśmy machały nim sto lat.

Inne ćwiczenia polegają na podpieraniu się na nim, ale to nic nie daje. Bo ćwiczenia mają sens, jeśli wykonujemy je bez podparcia. Jeśli pomagamy sobie ręką z kijkiem, trenujemy nie te mięśnie co trzeba.

3

Opublikowano w

  1. Liczyłem że Chodakowską zobaczę a tu ząk poprostu uwielbiam te jej powabne ciałko jest wspaniałe.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.