Woda utleniona – cudowny lek na wszystko

Właściwości wody utlenionej znane są od dawien dawna. Jednak ostatnio różne siły próbują zagłuszyć wieści o jej oszałamiającym działaniu, głównie dlatego, że jest tania jak barszcz. Lepiej sprzedać antybiotyk po 50 zł za opakowanie niż butelkę wody utlenionej za 3 zł, która starczy na pół roku kuracji. Ale w końcu Prawda wyjdzie na jaw i wszyscy dowiedzą się, jakie zbawienne działanie ma ten naturalny specyfik.

Czym jest woda utleniona?

Woda utleniona, to taka lepsza woda, która ma więcej wody w wodzie. Przyjrzyjmy się jej wzorowi chemicznemu:

H2O2

Jak widać, wzór  chemiczny wygląda prawie tak samo jak ten zwykłej wody, z tym, że mamy jedną cząsteczkę tlenu więcej. Dlatego też ta woda nazywa się wodą utlenioną. A więcej tlenu = lepsze dotlenienie komórek = jesteśmy zdrowsi.

Najlepsza książka słynnego prof. Igora Nieumywakina

Tlen tak w ogóle jest bardzo fajny, bo dzięki niemu – no nie wiem – żyjemy? Dlatego im więcej tlenu tym lepiej. Tlen daje życie. To dlatego woda utleniona ma taką wielką moc. Już sama woda daje życie. A woda utleniona ma tlenu dwa razy tyle. Więc woda utleniona daje życie 2x lepiej, 2x bardziej od zwykłej wody!

Wszystkie te doniesienia można przeczytać w genialnej książce słynnego rosyjskiego uczonego, doktora prof. Igora Nieumywakina. Jest to człowiek-legenda. Jest współtwórcą medycyny kosmicznej czyli zabiegów medycznych wykonywanych na orbicie okołoziemskiej. Doprawdy ciężko znaleźć lepszy autorytet tajnej medycyny niekonwencjonalnej od tego pana. Profesor Nieumywakin ma takie doświadczenie naukowe, ze stu naukowców mogło by uczyć się z książek przez sto lat, robić eksperymenty kolejne sto lat a dalej nie mieli by takiej wiedzy jak bóg medycyny, św. prof. dr hab. Nieumywakin.

Jego autorska metoda leczenia nadtlenkiem wodoru (wodą utlenioną) polega na podawaniu tej substancji w rozcieńczeniu 3%. Stosowano ją w leczeniu radzieckich kosmonautów oraz wysokich urzędników państwowych. Wszyscy ci radzieccy kosmonauci i urzędnicy żyją nadal i mają się dobrze. Oprócz tych, którzy już nie żyją.

W ogóle to nie wiem czy wiecie, ale w naszym ciele jest taki enzym, który nazywa się Katalazą. I nie robi on nic innego poza rozbijaniem wody utlenionej na wodę i tlen. Doprawdy, ten zbawienny enzym jest tym, co odpowiada za całe dobroczynne działanie tej wody! Dzięki niemu właśnie dostarczamy tlen komórkom, dzięki czemu oddychanie wewnątrzkomórkowe może przebiegać sprawniej i szybciej.

Jak przyjmować?

Pasta do zębów

Najlepiej w postaci dowewnętrznej. Znany jest pomocniczy wpływ wody utlenionej na skórę przy skaleczeniach lub oparzeniach. Jeśli chcemy zdezynfekować ranę, to najlepsze co może być. Ale dotychczas ukrywano przez wieki wpływ nadtlenku na narządy wewnętrzne. A to właśnie tak jest najlepiej go stosować. Prawda w końcu wyszła na jaw.

Używać go można w wielu formach i postaciach. Ja osobiście polecam używanie żelu z wody utlenionej jako pasty do zębów. Jest to sposób prosty w aplikacji i przyjemny. Taką pastę widać na załączonym wyżej zdjęciu. Ale jest też wiele innych, działających metod. Np. rozcieńczanie wody utlenionej w wodzie, płukanie ust, wlewy doodbytnicze itd.

Na co pomaga?

A no pomaga dosłownie na wszystko. Nie ważne na co cierpisz – tak jak napisałam w tytule tego wpisu, jest to lek na wszystko co tylko sobie wymarzymy.

Masz kaszel? Woda utleniona.

Bóle stawów? Woda utleniona.

Łamliwe kości? Woda utleniona.

Złe samopoczucie? Woda utleniona.

Bóle głowy? Woda utleniona.

Pasożyty w organizmie? Woda utleniona.

Grzyby candida? Woda utleniona.

Kamienie w nerkach?  Woda utleniona.

Rak? Woda utleniona.

AIDS? Woda utleniona.

Hipochondria? Woda utleniona.

Pomaga na wszystko.

Jeśli czujecie, że jesteście na coś chorzy, wypijcie prędko wodę utlenioną a na sto procent wyzdrowiejcie i będziecie czuli się zdrowo i szczęśliwie. Pozdrawiam i do dna!

Tutaj jeszcze wrzucam parę historii z życia wziętych o tym, jak świetnie działa ten specyfik:

Mój mąż przeszedł ciężki udar mózgu. Był jak warzywo. Stał się inwalidą pierwszej grupy. Stracił większość zmysłów, miał niedowład prawej strony ciała. Po konsultacjach z dr Nieumywakinem zaczął brać wodę utlenioną. Jego przemiana była ogromna! Nagle wyzdrowiał, wróciły mu zmysły, wróciło czucie w kończynach. Nie jest już inwalidą. Teraz biega maratony i zajmuje się leśnictwem. Doktor Nieumywakin zmienił nasze życie.

I kolejna historia:

Szanowny Panie!

Piszę do pana z wojewódzkiego szpitala w Nowosybirsku. Jestem tamtejszym lekarzem. Dostaliśmy ostatnio nowego pacjenta. Leżał u nas na onkologii. Po paru dniach został wypisany do domu z prognozą przeżycia jednego miesiąca. Jednak ja nie dałem za wygraną i skierowałem go na leczenie Pańską aparaturą Helios-1. Leczyłem go indywidualnie. Sam jeden. Wszyscy inni lekarze rozkładali ręce. Kilka tygodni po rozpoczęciu kuracji pacjentowi zaczęło się polepszać. Od leczenia minęło już 11 miesięcy, gruczolak cofnął się, pacjent żyje nadal, pracuje i ma się dobrze.

Opublikowano w

  1. Jestem bardzo ciekaw, czy zostały przeprowadzone jakiekolwiek naukowe badania obserwacyjne, które potwierdziłyby te rewelacyjne doniesienia? Zdaję sobie sprawę, że tego typu badania rynku medycznego są rzadko przeprowadzane (bo niby który koncern farmaceutyczny będzie je sponsorował) niemniej może ktoś z Was spotkał się z takimi pomiarami?

    Odpowiedz

  2. Coś nie wierzę w te wszystkie doniesienia. W ogóle nie ufam tym dziwnym pseudomedycznym stronkom i pseudolekarzom.

    Odpowiedz

  3. Nie trzeba wierzyć. Należy samemu spróbować. Ja wysokie wyłączyłem zapalenia uszu, guzka usuwane chirurgiczne i nawracającego między palcami, zatoki chore, pietrzyki. Chyba starczy. Powodzenia.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *