Najnowsze trendy dietowe

Znalazłam w internecie parę najnowszych diet. Z tego powodu, nie omieszkam wam ich w tym miejscu przedstawić. Usiądźcie wygodnie w fotelach i rozkoszujcie się festiwalem dziwnych porad żywieniowych. Nawet nie mam pojęcia która z nich jest najgorsza, bo wszystkie są  tak samo złe.

Dieta militarna (dieta żołnierza)

Zupełnie nie rozumiem co ta dieta ma wspólnego z byciem żołnierzem. Chyba tylko nazwę. Autorzy diety obiecują schudnięcie kilku kilogramów bez zbędnych ćwiczeń. Plan jest rozpisany tylko na cztery dni, także nadaje się on raczej do jednorazowego strzału niż do codziennego, długofalowego stosowania. Jeśli został tydzień do twojego ślubu, a musisz zrzucić jeszcze parę kilo, to coś dla ciebie. Twórcy diety twierdzą, że jest ona tak ułożona, aby zawarte w niej składniki odżywcze nawzajem się uzupełniały. Dzięki temu, nasz metabolizm przyspieszy do zawrotnych prędkości i zaczniemy spalać wszystko w zasięgu dziesięciu kilometrów.

Przykładowe śniadanie na tej diecie składa się z tosta, jajka i banana. Nie pytajcie mnie jak to połączyć. Ja po czymś takim wylądowałabym z głową w muszli. Inne awangardowe połączenie smaków to kolacja składająca się z tuńczyka w puszce, banana i lodów waniliowych. I tutaj już kompletnie nie wiem, jak można zjeść te produkty razem w jednym daniu. To bardziej brzmi jak „danie” na otrzęsinach w podstawówce niż coś normalnego do zjedzenia.

Nie mam pojęcia kto wymyśla takie diety. Przecież tutaj nic nie trzyma się kupy. Autorzy nie oferują nawet propozycji dań, wypisują tylko jakieś losowe produkty i każą je razem jeść. A same produkty w tej diecie też mają wątpliwe właściwości odżywcze (hot dogi, krakersy). Lepiej sobie odpuścić i wybrać coś innego, na przykład dietę HMR.

Dieta HMR

Dieta ta wymyślona została przez psychologa. Co oczywiście nie oznacza, że jest zdrowa. Jej główny motyw opiera się na wypijaniu szejków i jedzeniu batoników energetycznych. Czyli już sam początek jest tragiczny. HMR wymaga także ruchu, ale niedużego. Kilkanaście minut spaceru dziennie w zupełności wystarczy. To jak przejść się parę razy do toalety i z powrotem.

Dieta składa się z dwóch faz, pierwsza ma za zadanie pomóc w jak najszybszym schudnięciu, druga zaczyna się po osiągnięciu wymarzonej wagi i ma w celu stabilizację naszych nawyków.

Ta dieta jest niskokaloryczna, więc wiadomo, że na niej schudniemy. Problem w niej jest taki, że nie uczy prawidłowych nawyków żywieniowych, tylko ścisłego trzymania się z góry ustalonego planu. A takie diety są skazane na porażkę. Czyli schudniesz ale potem umrzesz w męczarniach.

Oczyszczanie Zielonymi Smoothie

Bardzo popularny temat, czyli smoothie, miał swoje pięć minut w roku 2014, kiedy to wyszła książka o oczyszczaniu się przy pomocy niedobrych zielonych koktajli. Książka ta stała się bestsellerem i rozeszła się w milionach egzemplarzy. Tylko co z tego, skoro zaproponowana dieta jest bardziej głodówką niż żywieniem. Po paru dniach wypijania samych smoothie smakujących jak śluz ślimaka, zacznie brakować ci energii i będziesz mdleć.

Warto wspomnieć o tym, że nasza wątroba i nerki nie potrzebują żadnych wspomagaczy-oczyszczaczy. Same świetnie sobie radzą z oczyszczaniem organizmu, do tego w końcu są stworzone. Podstawy biologii się kłaniają.

Nie mam nic przeciwko piciu smoothie. Jeśli takie napoje są częścią zbilansowanej diety i dodatkiem do niej, mogą stanowić bardzo fajny witaminowy zastrzyk. Ale muszą być czymś uzupełniającym, a nie podstawą diety.

Opublikowano w

  1. znowu jakieś trendy przecież żywienie to nie moda że od tak jem to tamto i siamto bo żołądek to nie worek do którego się wszystko wrzuca tylko trzeba jeść z głową i to czego organizm potrzebuje żeby zachować specjalnie zbilansowaną dietę

    Odpowiedz

      1. Zacznij żyć własnym życiem kobieto i nie pouczaj innych. Szpanujesz w sieci tylko ciekawe czy naprawdę w realu władasz bezbłędną polszczyzną. Ciekawe jak twoje dzieci mówią jak Ciebie nie ma w pobliżu 😉

        Odpowiedz

      2. Jak chcesz kogoś pouczać to sama wykaż się poprawną pisownią – kuć to możesz np. żelazo, a po oczach to co najwyżej kłuje…

        Odpowiedz

  2. Czego to ludzie nie wymyślą… Najważniejsza jest przecież zbilansowana dieta i aktywność fizyczna 🙂

    Odpowiedz

  3. A ja ZNOWU podchodzę do odchudzania i obiecałam sobie, że już nigdy diet, głodówek, monożywienia. Koniec.
    Postaram się jeść regularnie, zdrowo i licząc kcal. Diety dały mi chwilowy sukces i brak pomysłu na „co dalej?”.
    Wiem też, że każdy musi znaleźć swój złoty środek. Ci co mają mało kg mogą szaleć z dietami cud, ja mam dużo do stracenia i nie chcę już ryzykować.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie 🙂

    Odpowiedz

  4. Trendy to czysty wymysł nie mający tak naprawdę nic wspólnego z rzeczywistym funkcjonowaniem organizmu człowieka. W XV a nawet XVIII wieku nikt nie słyszał i nie myślał o jakiś tam trendach. Każdy człowiek ma inne potrzeby dlatego nie ma co ujednolicać wszystkiego na jedno kopyto szczególnie że króluje dzisiaj przekonanie że produkcja masowa i funkcjonowanie jest normalne i powszechne. Przez to zapomina się o indywidualnym podejściu do każdej osoby i organizmu.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.